Jak czytać etykiety produktów spożywczych

Etykieta zawiera wszystko, co trzeba wiedzieć — pod warunkiem, że wie się, gdzie patrzeć. Zajmuje to kilkanaście sekund i potrafi zmienić zawartość koszyka bardziej niż jakakolwiek dieta.

Produkty i opakowania na jasnym stole

Zasada pierwsza: kolejność składników nie jest przypadkowa

Składniki wymienia się malejąco według masy. Jeśli cukier jest na drugim miejscu, to znaczy, że jest go w produkcie więcej niż wszystkiego, co wymieniono dalej.

Producenci znają tę zasadę i czasem ją obchodzą, dzieląc cukier na kilka pozycji: cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, syrop z agawy, cukier trzcinowy, dekstroza, melasa. Każdy z osobna trafia niżej na listę, choć razem stanowią znaczną część produktu. Warto sumować.

Zasada druga: patrz na 100 g, licz na porcję

Tabela wartości odżywczej podawana jest obowiązkowo na 100 g lub 100 ml — to pozwala porównywać produkty między sobą. Ale zjadasz nie 100 g, tylko konkretną porcję.

Przykład: płatki śniadaniowe z 25 g cukru na 100 g wyglądają groźnie. Porcja to jednak 40 g, czyli 10 g cukru — dwie łyżeczki. Odwrotnie działa to przy produktach zjadanych w większych ilościach: sos z 6 g cukru na 100 g przy porcji 200 g daje już 12 g.

SkładnikMałoDużo
Cukryponiżej 5 gpowyżej 22,5 g
Tłuszczponiżej 3 gpowyżej 17,5 g
Tłuszcze nasyconeponiżej 1,5 gpowyżej 5 g
Sólponiżej 0,3 gpowyżej 1,5 g
Błonnikpowyżej 6 g to dobry wynik
Progi, które warto zapamiętać (na 100 g produktu)
Słoik z kapsułkami i naturalne składniki

Zasada trzecia: hasła z przodu opakowania to marketing

  • „Bez cukru" — może zawierać substancje słodzące i sporo energii z tłuszczu.
  • „Light" / „lekki" — oznacza o 30% mniej danego składnika niż w produkcie referencyjnym. Nie oznacza „mało".
  • „Z pełnego ziarna" — sprawdź, czy mąka pełnoziarnista jest pierwsza na liście składników, czy dosypana symbolicznie.
  • „Naturalny" — nie jest pojęciem prawnie zdefiniowanym w sposób, który cokolwiek gwarantuje.
  • „Bez konserwantów" — bywa prawdą, ale produkt może zawierać dużo soli lub cukru, które pełnią tę samą funkcję.
  • „Wzbogacony w witaminy" — nie zmienia oceny produktu, jeśli jest to słodki napój lub batonik.

Oświadczenia zdrowotne — jedyne, którym można ufać

W Unii Europejskiej producent może umieścić oświadczenie zdrowotne tylko wtedy, gdy zostało ono zatwierdzone i gdy produkt zawiera odpowiednią ilość składnika. Dlatego brzmią one nieporadnie i zawsze podobnie: „wapń pomaga w utrzymaniu zdrowych kości", „witamina C pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego", „magnez pomaga w zmniejszeniu uczucia zmęczenia".

Ta nieporadność to zaleta. Jeśli opakowanie mówi coś znacznie ciekawszego — „wzmacnia odporność", „oczyszcza", „przyspiesza spalanie" — to znaczy, że nie jest to oświadczenie zatwierdzone, tylko slogan.

Praktyczny test na trzy sekundy

  1. Spójrz na pierwsze trzy składniki — to one stanowią większość produktu.
  2. Sprawdź cukry i sól w tabeli, porównując z progami powyżej.
  3. Policz na swoją porcję, nie na 100 g.

To wystarczy w 90% przypadków. Reszta — pochodzenie surowca, dodatki, certyfikaty — ma znaczenie rzadziej, niż sugeruje to dyskusja w internecie.

Najczęstsze pytania

Czy „E" na etykiecie oznacza coś złego?

Nie. Numer E to po prostu kod dodatku dopuszczonego do stosowania w UE — pod E300 kryje się witamina C, pod E440 pektyna z owoców. Liczba dodatków mówi coś o stopniu przetworzenia, ale sam symbol E nie jest ostrzeżeniem.

Co znaczy „może zawierać śladowe ilości"?

To informacja o możliwym zanieczyszczeniu krzyżowym w zakładzie produkcyjnym. Dla osób z ciężką alergią ma znaczenie; dla pozostałych — nie.

Czy „najlepiej spożyć przed" to to samo co „należy spożyć do"?

Nie. „Należy spożyć do" dotyczy produktów łatwo psujących się i po tej dacie nie należy ich jeść. „Najlepiej spożyć przed" oznacza gwarancję jakości — produkt zwykle nadaje się do spożycia także później, jeśli był właściwie przechowywany.

Jak porównać dwa podobne produkty?

Zawsze przez wartości na 100 g — po to są podawane. Potem sprawdź kolejność składników i przelicz na porcję, którą realnie zjadasz.

Sprawdź także